
|
Wskazała na piersi palcem, swoim palcem, królem w pierścieniu, i prosiła, żeby wierszem, żeby walcem umuzycznić ją, rzewnie znieśmiertelnić.
Więc dotknąłem klawiszów palcami dla tych rzęs, dla tych ust, dla tej ręki; pod oknami i za oknami zadźwięczały tony piosenki.
I pół świata stało się moim, kiedym takty strof doskonalił — o tych palcach pachnących powojem, o wieczornych rzęsach Natalii.
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość