
|
Palcem planety obracasz, tchem — miliardowe gwichty i twoja to sprawia praca, ¿e ko³uj± z³ote jak nigdy.
Kwiaty posadzasz weso³e, ¿e pachnie w mym ca³ym domie, i ró¿ê, na ró¿y pszczo³ê, na pszczole — s³oneczny promieñ.
Gdy koñczê pracê, to do mnie przybli¿asz siê, niepojêta — i uczê siê astronomii na twych gwiazdzistych piêtach:
i sen, jak py³ szafirowy, na ¶pi±ce usta siê sypie, na skryt± pier¶ do po³owy, na w³osy koloru skrzypiec.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ