
|
Holandio antykwariuszy, per³o bezbo¿na, o panno wsmuklona w krzes³o wisz±ce, gdzie gryfy rze¼bione z miedzi drzemi± i zachód ogromny, jak teatr ptaków, osiada na w³osach twoich, o panno, per³o bezbo¿na, Holandio!
Ponad oczami twymi gorzka niebiosów zieleñ, rozwartych jak uda twoje w oczekiwaniu ksiê¿yca; Na uszach twoich pszczo³y, my¶l±c, ¿e siedz± na kwiatach, nie chc± brzêczeæ, bo p³yn± zapachy dra¿ni±ce jak morze.
Ach, któ¿ to tak ciê w¶piewa³ pomiêdzy te dwie kolumny, w tê ciszê bardzo podobn± snom motyli nad ¼ród³em, w ten szafir d¼wiêcz±cy nisko, w to z³oto skrzydlate wy¿ej? To serce moje u stóp twych le¿±ce, p³acz±ce jak gwiazda.
1929
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ