wiersze

wierszyki

Konstanty Ildefons Ga³czynski

Portret panny Noel

Holandio antykwariuszy, per³o bezbo¿na, o panno

wsmuklona w krzes³o wisz±ce, gdzie gryfy rze¼bione z miedzi

drzemi± i zachód ogromny, jak teatr ptaków, osiada

na w³osach twoich, o panno, per³o bezbo¿na, Holandio!

 

Ponad oczami twymi gorzka niebiosów zieleñ,

rozwartych jak uda twoje w oczekiwaniu ksiê¿yca;

Na uszach twoich pszczo³y, my¶l±c, ¿e siedz± na kwiatach,

nie chc± brzêczeæ, bo p³yn± zapachy dra¿ni±ce jak morze.

 

Ach, któ¿ to tak ciê w¶piewa³ pomiêdzy te dwie kolumny,

w tê ciszê bardzo podobn± snom motyli nad ¼ród³em,

w ten szafir d¼wiêcz±cy nisko, w to z³oto skrzydlate wy¿ej?

To serce moje u stóp twych le¿±ce, p³acz±ce jak gwiazda.

 

1929


sitemap