wiersze

wierszyki

Konstanty Ildefons Gałczynski

Usta i pełnia

Oto jest noc tańczących snów

i wschodzi nów na niebo znów

jak sekret, który do połowy

 

mówiłem tobie w inny czas,

gdy nów podobny drżał i gasł

tuż ponad cieniem twojej głowy.

 

I dziś, jak wtedy, palcem weń

wskazując, rzekłaś: "Drogi, zmień

ten księżyc, niech się w pełnię spełnia".

 

I nagle — burza srebra, i

zbratane usta aż do krwi

przecięła zwierciadlana pełnia.

 

1929


sitemap