
|
¯e ciebie kocham, wiedz± o tym ptaki, Bom siê przed ma³ym s³owikiem u¿ala³; Ju¿ ¿artowa³y ze mnie drwi±ce szpaki: Czy¶ ty oszala³?...
Jest w tym, co mówi±, prawdopodobieñstwo, Chocia¿ nie dyszê burz± i zarzewiem; ¯e mnie ow³ada spokojne szaleñstwo, I nie wiem, i nie wiem.
Choæ kocham ciebie, nie tracê spokoju, Nie chcê ni rwaæ siê, ni lecieæ, ni p³on±æ, Chcia³bym jak w jasnym, prze¼roczystym zdroju Ton±æ i ton±æ;
Czuæ, ¿e mnie ramiê pieszczone otacza, ¯e twój wzrok s³odki pada na me skronie, ¯e duch nade mn±, co wiele przebacza, W naszej obronie.
¦wieci znów ksiê¿yc, twój pos³aniec cichy — Czy on wyleje na me stare rany Rosy i blasku dwa srebrne kielichy: "Jeste¶ kochany..." ?
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ