
|
Gdym piêkna by³a i m³oda, gdy Czas zawiesza³ swe prawa, Niejeden do stóp mi pada³, i¿bym mu by³a ³askawa; Lecz odtr±ca³am tym zimniej, im mnie kto b³aga³ gorêcej: "Precz, precz, pójd¼ dok±d¶ indziej, precz, A mnie ju¿ nie mêcz wiêcej!"
Ile¿ to oczu skaza³am, by ³zy trawi³y je s³one, Z ilu¿ to piersi wydar³am westchnienia rozgoryczone? Lecz wci±¿ mówi³am tym hardziej, im mnie kto b³aga³ gorêcej: "Precz, precz, pójd¼ dok±d¶ indziej, precz, A mnie ju¿ nie mêcz wiêcej!"
Wtedy za¶ syn Afrodyty, sam z min± tryumfatora, Powiada: "Nadobna pani, za karê, ¿e¶ tak nieskora, Wyskubiê ja piórek trochê z twojej urody dziewczêcej — Nie powiesz ju¿: 'Precz, precz, pójd¼ precz I ju¿ mnie nie mêcz wiêcej!' "
I odk±d wyrzek³ te s³owa, taka mnie nasz³a przemiana, ¯e w dzieñ nie znajdê spokoju, noc mam bezsenn± do rana; Im zimniej niegdy¶ gardzi³am, tym dzi¶ ¿a³ujê gorêcej S³ów: "Precz, pójd¼ dok±d¶ indziej, precz, A mnie ju¿ nie mêcz wiêcej!" Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ