
|
czarna têcza wymyka siê z r±k (z zapachem fio³ków konwalii oddziela krawêdzie przestrzeni) poziom pion oswajam ciszê wieczorn± i gwiazdy przelane do wody mój skrzat rozk³ada czê¶ci cia³a na bezludnej wyspie niebo i ziemia wys³uchuj± rytmu serca jest noc sk³adania oczu w wyziewie wiatru ma³a d³oñ cieknie jak ¶wieca to ty... wybierasz nektar z opuszczonego miejsca.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ