
|
Ju¿ bez eksplozji nerwów i oczu; miêkkie ¶wiate³ka b³±dz± w¶ród cia³a, pot splataj±cy siê jak d³ugie w³osy.
Nie znali¶my siê wcze¶niej, nie spotkamy siê wiêcej.
Obcy sobie, lecz bliscy bez ¿adnych warunków, w tym gwarnym mrowiu, co nas wszystkich dzieli.
¦miaæ siê z nas zaczn±, kiedy odpowiemy: to by³o jednak wa¿ne — w swej znikomo¶ci, choæ trudny bêdzie dzieñ, który min±³.
Niechaj siê ¶miej±, niech maj± swój udzia³.
I o to chodzi.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ