
|
To jest lo. lo zna cenê dobrodziejstw, jakie rozdziela.
Dzisiaj zechcia³a, ³askawie, pozwierzaæ siê z bezeceñstw.
Jeszcze w studenckich czasach, opowiada, po jakiej¶ zabawie, zosta³am w akademiku
z piêcioma kolegami. Nie mia³am do¶wiadczenia, bardzo mnie wymêczyli.
A jednak, o ¶witaniu, kiedy to, syci grzechu, ch³opcy zasnêli, wysz³am.
T³um sun±³ ulicami.
Patrzy³am nañ z wysoko¶ci swych ekstaz. I, mówiê ci,
czu³am siê Wielk± Królow± Mrówek.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ