
|
Stoj±c przed lustrem ciszy Barbara z rêkami u w³osów nalewa w szklane cia³o srebrne kropelki g³osu.
I wtedy jak dzban — ¶wiat³em zape³nia siê i szkl±ca przejmuje w siebie gwiazdy i bia³y py³ miesi±ca.
Przez cia³a dr¿±cy pryzmat w muzyce bia³ych iskier ³asice siê prze¶lizn± jak snu puszyste listki.
Oszroni± siê w nim nied¼wiedzie, jasne od gwiazd polarnych, i myszy siê strumieñ przewiedzie p³yn±c lawin± gwarn±.
A¿ nape³niona mlecznie, w sen siê powoli zapadnie, a czas melodyjnie osi±dzie kaskad± blasku na dnie.
Wiêc ma Barbara srebrne cia³o. W nim prê¿y siê miêkko bia³a ³asica milczenia pod niewidzialn± rêk±.
4 I 42 r., 3 w nocy
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ