
|
W potoku w³osów twoich, w rzece ust, kniei jak wieczór — ciemnej wo³anie nadaremne, daremny plusk.
Jeszcze w mroku owinê, tak jeszcze ró¿± nocy i minie ¶wiat ga³±zk±, strzêpem albo gestem, potem niemo siê stoczy, smug± przejdzie przez oczy i powiem: nie bêd±c -jestem.
Jeszcze tak w ciebie p³yn±c, nios±c ciê tak odbit± w ¼renicach lub u powiek zawis³± jak ³zê, us³yszê w tobie morze delfinem srebrnie ryte, w muszli twojego cia³a szumi±ce snem;
Albo w gaju, gdzie jeste¶ brzoz±, bia³ym powietrzem i mlekiem dnia, barbarzyñc± ogromnym, tysi±c wieków d¼wigaj±c trysnê szumem bugaju w ga³êziach twoich — ptak.
Dedykacja:
Jeden dzieñ — a na têsknotê — wiek. jeden gest — a ju¿ orkanów pochód, jeden krok — a oto¶ tylko jest w ka¿dy czas — duch czekaj±cy w prochu.
dn. 2 II 1942 r. |
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ