wiersze

wierszyki

Krzysztof Kamil Baczyñski

Piosenka

Up³ywa lêku bia³y jeleñ

w motylim pl±sie nóg.

Ko³uje wiatr i dmie jak strzelec

w wydêty chmury róg.

Pie¶ñ dymi czarna. Duszny ksiê¿yc

obcina bliski klon

i noc o okna struny prê¿y,

gdy deszczu szorstki b±k.

To jesieñ Anno, Anno, wybaw

od jawy i od snu.

Odchodz± drzewa, deszcz na szybach

i kr±¿y echa huk.

O, zostaw szary echa niewód,

gdy w ukos nieba p³ynie Bóg.

To jesieñ Anno, Anno, niebo

pêka. Napina orion ³uk.

To jêczy w nieba wbity pa³±k,

z³amany wiatru maszt,

to, Anno, serca trzask jak ga³±¼

pod gwiazd±, któr± znasz.

Odp³ywam dzi¶, marynarz czasu,

pok³adem spopiela³ych drzew.

Gazele snu na oczy nasuñ,

gdy jesieñ ziewa — p³owy lew.

O, Anno, wybaw, bia³y jeleñ —

up³ywa trwoga w pl±sie nóg.

Ko³uje wiatr i dmie jak strzelec

w wydêty chmury róg.

 

12 wrzesieñ 40 r.


sitemap