
|
Jesiennych li¶ci, twoich w³osów zapach, brzêczy trwogi pêkniêty zegar. Od gwiazd wieje ch³ód, zgas³ ¶wiecznik lata i mój ¿al czarnym psem co wieczór do r±k ci przybiega.
Czy umiesz zasn±æ? P³acz umar³ej olchy d³ugo wyje po nocy — kopule echa. P³yniemy, nie ma portów, nie ma dla nas kolchid, wiesz: smutek — zaczajony patrol — tylko czeka. Dobry smok w bajce, teraz jest sen zastyg³y, sen upiorów — up³ywa nocy pomnik niebosiê¿ny. Tylko krzyk widma, które ch³op nabi³ na wid³y, tylko krzyk kotów duszonych przez ksiê¿yc. Czy umiesz zasn±æ? Dzi¶ ob³±kany poeta powiesi³ siê w czarnym krzyku zamiejskich sosen, a trupa kuk³y woskowej przy wiatru fletach deszcz po ulicach d³ugo ci±gn±³ za w³osy.
¦pij, przecie¿ cicho. Noc urasta deszczowa na szybach i wiatr ¶lepy jak ja przed domem przyklêka. Kto nam ten czas wolny od trwogi wydar³ — maleñka?
10/11 wrzesieñ, noc, 40 r.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ