wiersze

wierszyki

Krzysztof Kamil Baczyñski

Z³a ko³ysanka

Jesiennych li¶ci, twoich w³osów zapach,

brzêczy trwogi pêkniêty zegar.

Od gwiazd wieje ch³ód, zgas³ ¶wiecznik lata

i mój ¿al

czarnym psem co wieczór do r±k ci przybiega.

 

Czy umiesz zasn±æ? P³acz umar³ej olchy

d³ugo wyje po nocy — kopule echa.

P³yniemy, nie ma portów, nie ma dla nas kolchid,

wiesz: smutek — zaczajony patrol — tylko czeka.

Dobry smok w bajce, teraz jest sen zastyg³y,

sen upiorów — up³ywa nocy pomnik niebosiê¿ny.

Tylko krzyk widma, które ch³op nabi³ na wid³y,

tylko krzyk kotów duszonych przez ksiê¿yc.

Czy umiesz zasn±æ? Dzi¶ ob³±kany poeta

powiesi³ siê w czarnym krzyku zamiejskich sosen,

a trupa kuk³y woskowej przy wiatru fletach

deszcz po ulicach d³ugo ci±gn±³ za w³osy.

 

¦pij,

przecie¿ cicho.

Noc urasta deszczowa na szybach

i wiatr ¶lepy jak ja przed domem przyklêka.

Kto nam ten czas wolny od trwogi wydar³ —

maleñka?

 

10/11 wrzesieñ, noc, 40 r.


sitemap