wiersze

wierszyki

Lech Piwowar

Jestem bez ciebie

D³ugie, zanurzone w z³ocie, wrze¶niowe wieczory,

misy gwiazd nieruchomych i patrz±cych obco,

odsuwa³em powoli w nieby³± legendê:

wczoraj.

 

Patrzê na drzewa id±ce przez ³±kê, jak owce,

ku horyzontom ciemniejszym, jak rzeka,

która ma dno ukryte, g³êbokie.

 

Niby z¿ó³k³e, chore, pluszcz±ce gasn±cymi li¶æmi drzewo

ka¿dym krokiem

obsuwam siê w g³±b. Na przyp³ywaj±ce rzeki nie czekam.

Ziarna kruszê bez gniewu.

Wiêdnê.


sitemap