
|
Urszuli M.Benka
Pod ¶wi±teczn± choinkê ¶lê ci Adonisa pos³uchaj tylko, co Wenus z nim zrobi³a — nieprawdê mówi± mity i poeci — to on j± uwiód³ — lecz ona go zdoby³a
drewnianymi palcy wpl±ta³ siê we w³osy nagim, sztywnym torsem drogê jej zagrodzi³ prostym licem pastuszka oddech zatorowa³ — dopiero wtedy Adonis siê narodzi³
z loków jej krzesa³ erotyczne iskry — ona cia³o jego pragnieniem wygiê³a szyjê jego oplot³a wê¿ami rozkoszy i zêby w mi±¿szu zmys³ów utopi³a
cia³o jego pod jej p³omieniem siê ¿arzy³o z lêd¼wi rze¼bi³a sobie ko³ysankê wyjê³a ¿ebro, jak kastanietem zadzwoni³a — wszystkim kobietom mê¿czyznê stworzy³a
na jego wieczn±, m³odocian± chwa³ê i na swój wieczny, dojrza³y u¿ytek
ty pod choink± pleæ go ramionami — przez Wenus przed wiekami tak stworzony na rycerza Mi³o¶ci zrêcznie pasowany powinien spe³niæ wszystkie twe zap³ony i spaliæ siê w cielesnej tej ofierze bo przez boginiê Wenus ju¿ wypróbowany na o³tarzu jej bioder dobrze przyuczony do sztuki szacunku dla cia³a kobiecego do sztuki Mi³o¶ci, Erotyki Kochania
Melbourne, 6.12.1995
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ