
|
List ten do ciebie przez noc ca³± piszê, Trudniej mi z tob± rozstaæ siê, ni¿ z ¿yciem. Teraz tak cicho... M±cê tylko ciszê Serca rozg³o¶nym, rozszlochanym biciem...
Ju¿ sobie pójdê... bo ¿yæ nie umia³am, Kocha³am ciebie, jak siê kocha boga... Czêsto ¶miertelna duszê rwa³a trwoga, Choæ serce ³ka³o — oczami siê ¶mia³am...
Czêsto — ¿al duszê szarpa³ na kawa³y, Choæ twarz pogodna by³a i weso³a, Nie mog³e¶ czytaæ z poblad³ego czo³a, Bo wtedy ciebie usta ca³owa³y...
A noce d³ugie, pe³ne bólu noce... Od ³ez twarz mokra i oczy spalone Bieg³y do ciebie, w twoj± bieg³y stronê, W nieprzeniknionej têsknoty pomroce...
A te dni d³ugie, dni jesienne, szare, Gdy niepotrzebna siê czujê nikomu... Dni, które kropl± przelewaj± czarê I w sercu szepc±, jak w umar³ych domu..
Chcia³abym tylko w tej ostatniej dobie Zmêczon± g³owê na twej piersi z³o¿yæ, I ju¿ nie p³akaæ wiêcej, ni siê trwo¿yæ I cicho usn±æ na zawsze przy tobie...
Chcia³abym jeszcze, aby twoje rêce Zmêczone moje zamknê³y powieki, W niewys³owionej umieraj±c mêce, Pragnê twój obraz wzi±æ z sob± na wieki...
Chcia³abym jeszcze, konaj±c, ustami Do twojej rêki przylgn±æ i ca³owaæ... Za wszystko, wszystko tobie podziêkowaæ, Nim wzrok siê zamgli ¶miertelnymi ³zami...
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ