
|
Patrzę na ciebie, jak w żywy cud, Jak na różany słońca wschód, I serce moje pyta, Czyś ty zrodzona z morskich pian, Z szumiących słonych wód Jak Afrodyta?!
Rodził się szumny pszeniczny łan I srebrna fala żyta; Z zielonych miedz i kłośnych zbóż, jak gdyby z toni spienionych mórz Uroda twa wykwita. I stoisz siostra tych polnych róż, Poranną rosą zmyta I cała w blasku wschodzących zórz Jak Afrodyta.
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość