
|
Miłości moja trwająca od wieków jak światłość słońca, jak ciemność północy, twoje księżyce burzliwym przypływem wznosiły morza, aby znieść później na bezludne brzegi strzęp ludzki.
Miłości moja i ty się rozpadłaś jak atom niegdyś niepodzielny, rozbita cząstka materii zdolna świat rozbić.
Miłości, już nie moja, obca i odległa jak lodowaty ocean, martwa jak księżyc odsłonięty oczom astronautów, odkrywców próżni, z rozżarzonego kosmosu unoszących tylko czarny kamień.
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość