
|
Przeczuwa³y ciê bezwiednie Lata, godziny poprzednie, Tera¼niejszo¶æ chmur o³owiem Ciê¿y³a nad fal pustkowiem.
Odk±d widzê ciê i s³yszê, A sam jak cieñ towarzyszê, W jak odmiennym ¿yjê czasie, Ka¿da chwila inn± zda siê.
Czas nie nagli przysz³y, przesz³y, Z³e chimery precz odesz³y, Pokój siê jak ¶wiat rozszerza, W ka¿dej pracy — rado¶æ ¶wie¿a.
Nawet gdy pró¿nujê b³ogo, Zegar mnie nie przejmie trwog±; Do¶æ, ¿e twoje oko spojrzy I ju¿ trud siê w rêku sporzy.
Take¶my ¿yli w tym lecie I, które¶ mi da³a, dzieciê Niesie z sob± jego blaski: Wielki Bo¿e, ile¿ ³aski! Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ