wiersze

wierszyki

Luis de Gongora y Argote

Do damy, podaj±c kwiaty

Po kwietnej ³±ce,

Któr± per³ami ozdobi³ poranek,

Zbieram kwiaty pachn±ce,

Splatam na czo³o twe ja¶minów wianek,

Co prosz± — choæ to kwiaty,

O biel twych piersi i ust aromaty.

Stra¿± tej chluby kwietnej

To by³y pszczelne eskadrony rojne;

Weso³e jak d¼wiêk fletni,

Lecz brylantowem ostrzem wszystkie zbrojne.

Do barci swej przegnane,

Za ka¿dy kwiat mi zostawi³y ranê.

Klorydo, której te ja¶miny znoszê,

By zdobiæ niemi twój w³os rozpleciony,

O poca³unków proszê

Wiêcej, ni¿ nios³y pszczelne eskadrony.

Niech nie doznam zawodu:

Jam s³u¿y³ kwieciem, ty p³aæ plastrem miodu.

Prze³o¿y³
Edward Porêbowicz


sitemap