
|
We wszystkich rybich oczach odbi³ siê kwadrat szyby okiennej, stó³ i szklanki, ¿arówka, która wisi i ¶wieci ju¿ (100W), a wszêdzie pe³no rybich ³usek, bo w³a¶nie skrobiesz uwa¿nie ryby (dzisiaj bardzo jeste¶ uwa¿na) i po cebulê siêgasz po chwili i powoli kroisz j± (twoja rêka
ma niezwykle uwa¿ny wygl±d w tej ca³kiem zwyk³ej chwili), dodajesz olej, sól i uk³adasz ryby w garnku niemal z czu³o¶ci±, cofasz siê, prawie nikniesz w cieniu przy oknie, czekasz; i tu siê zdarza chyba co¶ niezwyk³ego: my¶lê, ¿e to jedzenie ca³e nasi±ka twym spokojem, ¿e on siê ws±cza w bia³e
mocne wino, ¿e twoj± piêkno¶æ zjad³em na obiad wraz z kromk± chleba, podczas gdy deszcz na druty nawlek³ szklane paciorki kropel, i je¶libym ciê powiód³ w bia³e lilie mi³o¶ci, ty by¶ siê teraz nawet nie domy¶li³a, ¿e to tamte ryby siê we mnie przeobra¿aj± w ptaki i ¿e ¶piewaj± sennie
w mojej g³owie, ¿e ca³e morze nadp³ywa, które wzbiera, wzbiera gdzie¶ we mnie: chod¼my prêdko na górê do naszego ¿ó³tego pokoju! Prze³o¿y³ z chorwackiego
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ