
|
Dla mnie prawdziwa rewolucja zaczyna się w maju lecz nie w te deszczowe dni od których trzeszczą tonące w smutku domy tylko wtedy gdy słońce całkowicie rozbiera się ze swych purytańskich strojów świtu pomagając niechcący zakochanym parom trafić we wszystkie ustronne miejsca tak dziwnie znane z opowieści okrytych pajęczą smugą tajemnicy i pełnią kuszącego nektaru do których idzie się krętą ścieżką z drżącym sercem zaciśniętym mocno w wilgotnych dłoniach o zapachu ciała i mocy młodości zatopionej w blask barykady chmur
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość