wiersze

wierszyki

Marek Młodziejewski

Coś o pierwszej miłości
czyli wszyscy ludzie
są rewolucjonistami

Dla mnie prawdziwa rewolucja

zaczyna się w maju

lecz nie w te deszczowe dni

od których trzeszczą

tonące w smutku domy

tylko wtedy gdy

słońce całkowicie rozbiera się

ze swych purytańskich strojów świtu

pomagając niechcący zakochanym parom

trafić we wszystkie ustronne miejsca

tak dziwnie znane z opowieści

okrytych pajęczą smugą tajemnicy

i pełnią kuszącego nektaru

do których idzie się krętą ścieżką

z drżącym sercem

zaciśniętym mocno

w wilgotnych dłoniach

o zapachu ciała

i mocy młodości

zatopionej w blask

barykady chmur


sitemap