
|
Rozpoczynamy to w p³on±cym domu: Rozpoczynamy od opatrywania naszych ran. Rozpoczynamy od u¶cisków noc± naznaczeni ¶ladem pocisków.
Zbola³a wêdrujê do ciebie wlok±c ciê¿ar swych pleców jak starzec, moja krew wypala olej z lewiatanów straconych lat.
Zderzenie wyboru z przypadkiem, popchniêci ku sobie jak porzucone zwierzêta, co wpe³zaj± w dren odwadniaj±cy, by dzieliæ schronienie i ciep³o cia³a.
Sw±d dymu, pajêczyny sadzy w naszych w³osach, a jednak ka¿de z nas unosi ze sob± popió³ z ogniska, które niegdy¶ wzniecili¶my.
Na ruinach wznosimy nowy dom, zwiniêty w k³êbek jak ¶pi±cy kot, dom, któremu nie gro¿± znikniêcie i zag³ada, osadzony na skale ¶mierci. Prze³o¿y³a
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ