
|
Ksiê¿yc wysrebrzy³ niebo — a miejskie podwórze Ostro na nim wyrzyna czarnych murów brzegi, £yskaj± w cieniu tylko szk³em okien szeregi — Tam... w puchach ton± ludzkich cia³ lilie i ró¿e...
Pozorny sen!... na ka¿dym takim ciemnym piêtrze Sza³ czuwa! korzystaj±c z ciemno¶ci i ciszy, Wije siê w spazmach szczê¶cia, piersi± szybko dyszy, Wziewaj±c szept gor±cy w ciemne, ciche wnêtrze...
W jednym oknie otwartym, przez drewniane kraty, Akacja, obci±¿ona bia³ymi bukiety, Wsunê³a ga³±¼ w izbê samotn± Poety... On k³ad³ na ni± policzek i ca³owa³ kwiaty!...
To ta noc temu winna!... Gdy zaczn± wibrowaæ W srebrnej masie powietrza: Sza³, Mi³o¶æ, Rozpusta... Ka¿de ¿yj±ce, choæby te¿ najczystsze, usta W tak± noc musz± jeszcze co¶ w ¶wiecie ca³owaæ!
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ