
|
Oto ja, taka sobie, s³u¿ebnica pañska — w porannym szlafroku. Nie przypominaj mi tamtych modlitw o ciebie, od pierwszego ju¿ papierosa: — niech mi siê stanie — pogarda bez nocnych dociekañ. Nie dotykaj mnie w imiê tego, ¿e... a¿ do ¶mierci... a bêdê ci choæ lito¶ci± w szklance wina: — wed³ug s³owa twego — i zmy¶lonych dzieci, zaklê³am w sobie kamienie. Nie rozdawaj woko³o moich rêkawiczek: one te¿ od dawna nie maj± palców.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ