wiersze

wierszyki

Marina Cwietajewa

* * *

S³oñce jest jedno, a chodzi od domu do domu.

Ono jest moje. Nie dam ju¿ s³oñca nikomu.

 

Ani na jedn± chwilê, na b³ysk, na spojrzenie.

Nikomu. Nigdy. — A id¼cie, miasta, w mrok na stracenie!

 

W rêce je z³apiê! Nie bêdzie krêciæ siê stale!

Niech sobie rêce i wargi, i serce spalê.

 

Jak w noc wieczn± zapadnie — w ¶lad za nim pognam.

S³oñce ty moje! Nikomu ciebie nie oddam!

Prze³o¿y³ z rosyjskiego
Robert Stiller


sitemap