wiersze

wierszyki

Maryla Wolska

* * *

Niewiadom± odtworzy³ pani± mistrz nieznany.

Z wieków g³êbi, z otoka rze¼bionych obramieñ

Twarz niewie¶cia majaczy w tle, jak drogi kamieñ —

Umar³ego malarza sen o zapomnianej.

 

Niby s³oñca mierzchn±cy blask na skroñ jej sieje

Z³ot± barwê dni z³otych dawno¶ci patyna —

Tej — co sama dzi¶ siebie ju¿ nie przypomina.

Mg³± siê per³y, wenecki aksamit modrzeje...

 

Nienazwana, znikniona... Prochów jej atomu

Nie odpytaæ po grobach, nie znanych nikomu.

Któ¿ by szuka³ w pamiêci nies³yszanej pie¶ni?

 

Jeno usta przy¶nionej na mistrzowskim p³ótnie

¦miej± siê na pó³ chytrze, a na po³y smutnie —

Bo któ¿ wie, czy j± kiedy znali jej wspó³cze¶ni?


sitemap