
|
ga³±zko s³oñca chybotliwa, jak podró¿ne pejza¿e rozpostarte w jasnej przestrzeni uczysz mnie kochaæ: nie posiadaj±c; kwitniesz w moim spojrzeniu, w bia³ej ciszy ¶ciany, bezcielesna; czyje usta s± w tobie, rozpalone wo³aniem, gdy zamierasz na udach, wpleciona wysoko, nieuchwytna?
Kiedy p³ynê jak ³±ka pod skrzyd³em jastrzêbia, z kim p³ynê? Pod niebem nachylonym, otwartym jak echo; i dok±d?
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ