wiersze

wierszyki

Max Hölzer

Porankiem

Porankiem po krañce istnienia wype³niony

ciebie pragn±³em odnale¼æ

na odwrocie chmur odleg³ych

 

Wierzbowa

postaæ listowiem ponad piersi spowita

 

Czy¿ mo¿e st³umiony twój

¶miech

w b³êkicie kszta³t swój odmalowaæ.

Prze³o¿y³a
Maria Krysztofiak


sitemap