
|
Czy bêdziesz mi ufa³a? Pyta³em pisz±c palcem na szronie Szyby, która taja³a od mojego tchnienia. Zmieszali¶my oddechy, zamienili¶my d³onie, Otwarci na te same d¼wiêki i obrazy Czas przeszed³ nam przez w³osy, a¿ posiwia³y od jego p³omienia.
Wtedy mróz dzwoni³ w szkle, ¶nieg pada³, Wtedy deszcz pada³, drzewa b³yszcza³y w odlewie, Wtedy twa senna w³adza by³a mi rozkazem. Za cieniem rzês opuszcza³a¶ powieki —
I pod deszczowym, nagle zni¿onym niebem Park bezlistny stawa³ siê daleki [Mimo ¿e on mnie najpierw zbli¿y³ do ciebie]. Szed³em wzd³u¿ muru, gdzie bluszcz siê wije, Tak jakbym niós³ pod pach± odkopan± rze¼bê. [Nios³em umar³± we mnie]. Twe ramiê ch³odem objê³o mi szyjê — I nagle odwróci³o siê wszystko w dó³ g³ow± I poczu³em siê uniesiony z ziemi [Od niedawnego deszczu ciemnej], To teraz ty mnie niesiesz umar³ego Dla wszystkich kobiet, co nie by³y tob±, I oczami, gdzie zgas³o odwrócone niebo, Wspominaj± mnie we mnie.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ