
|
wznios³a¶ monstrancjê piêknego s³owa poganko modli³a¶ siê zbyt szczerze o gwiezdny py³ na p±kach piersi
pozostawiono ci w zamian skorupy ma³¿a
i prêdzej zgas³ ni¿ zap³on±³ na po³udnikach dziki ogieñ po¿±dania
nie zd±¿y³a¶ odrodziæ siê w ostatnim pas Salome uwierzy³a¶ w wieczny dar budzenia siê ³ona
i przelewa³a¶ z biodra, do biodra namiêtno¶æ choæ most marzeñ ton±³
dzi¶ na deskach poddasza szeroko rozwierasz uda napinasz w górê stopy by wyprzeæ cielca mêsko¶ci w puls jasnego nieba
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ