
|
Codziennie przychodzi³a do muzeum. Zatrzymywa³a siê przed pos±giem Krisosa, wiesza³a swoj± torebkê na jego ramieniu, przytula³a siê do jego cia³a i opuszkami palców pie¶ci³a tors, uda, kolana. Potem zakrywa³a twarz w³osami, pochyla³a siê i penisem dra¿ni³a swoje wargi.
Dzisiaj przysz³a bardziej podniecona. Rozpiê³a bluzkê, naprê¿y³a piersi, palcami rozogni³a sutki, ramionami objê³a biodra Krisosa i zêbami obgryz³a kawa³ek jego cz³onka. Potem zwinê³a siê na pod³odze i zap³aka³a.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ