wiersze

wierszyki

Oswald von Wolkenstein

* * *

Radosna, czu³a, powabna, ochocza,

³agodna, s³odka, czysta i wspania³a,

zbud¼ siê, najmilsza kochanko urocza.

sprê¿ siê i wyprê¿ piêkno swego cia³a.

¦wietliste otwórz oczêta,

obejmij nimi promieniej±ca

³±kê gwiazd, co siê rozp³ywa

w radosnym blasku jasnego s³oñca.

W mi³y pu¶æmy siê taniec!

Bujny uwijmy wieniec

z b³yszcz±cych kwiatów niebieskich, miodowych

bia³ych, czerwonych, ¿ó³tych i fio³kowych!

 

Pie¶cimy siê i szepczemy oboje

o rzeczach dobrych, bezcennych i mi³ych;

niech mówi± usta purpurowe twoje,

które me serce w piersi zapali³y

i mnie rozgrza³y mi³o¶nie,

¿e porzuci³em marzeñ krainê,

by do u¶miechu stworzon±

ujrzeæ szkar³atn± cudn± szczelinê,

gdzie b³yskaj± w szeregu

z±bki bielsze od ¶niegu,

i wargi pe³ne, i u¶miech ró¿any —

obraz udatnie namalowany.

 

Gdyby¶ zechcia³a tylko i wybra³a

ból z, serca pogr±¿onego w cierpieniu!

Gdyby bielutka twa pier¶ zaja¶nia³a,

mój ból u¶mierzy³by siê w okamgnieniu.

Czy mi³e dziewczê potrafi

rozkoszniej ul¿yæ sercu w potrzebie

i przynie¶æ mu ukojenie,

ni¼li namiêtn± ofiar± z siebie?

Przywr± do ust usteczka,

jêzyk lgnie do jêzyczka,

do piersi pier¶, do brzuszka brzuch przystanie,

zewr± siê mocno i niezmordowanie.

Prze³o¿y³
Leopold Lewin


sitemap