
|
Jestem tygrys. Czyham na ciebie w listowiu szerokim niby sztaby wilgotnego kruszcu.
Bia³a rzeka wzbiera pod mg³±. Ju¿ idziesz.
Naga zanurzasz siê. Czekam.
I wreszcie w skoku z ognia, krwi, zêbów ciosem szponiastej ³apy drê twoj± pier¶, biodra.
Pijê twoj± krew, kruszê cz³onki twe, jeden po drugim.
I odt±d ju¿ czuwam latami w d¿ungli nad twoimi ko¶æmi, twym prochem nieruchomy, daleki od gniewu i nienawi¶ci, w ¶mierci twej rozbrojony, lianami pokrzy¿owany, bez ruchu w ulewie, nieub³agana stra¿ mojej morderczej mi³o¶ci. Chile
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ