
|
Jesieñ zbiera z mej d³oni ostatni li¶æ: zostali¶my przyjació³mi. Wspólnie wy³uskujemy czas z orzechów, by uczyæ go chodziæ: on powraca do sklepienia skorupy.
W zwierciadle niedziela, zasypiamy w letargu. Wargi g³osz± prawdê.
Wzrok mój pada na ³ono ukochanej: spogl±damy ku sobie, wyra¿amy siê niejasno, kochamy wzajemnie jak mak i wspomnienia, zasypiamy jak wino w muszlach, jak morze w krwawej smudze ksiê¿yca. Objêci stoimy w oknie, podgl±daj± nas z ulicy:
nadszed³ czas u¶wiadomienia! Nadesz³a pora, gdy kamieñ do rozkwitu siê chyli, gdy niepokój rytmem serca bije. Nadesz³a pora, by spe³ni³ siê czas. Nadszed³ czas. Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ