
|
Marzenie
Twoje oczy wciąż ze mną więc chciałbym Cię widzieć to wcale nie paradoks gdy jesteś daleko
choć nie mówisz nic bo Cię nie ma Twój głos nieustannie dociera a telefon milczy
wyraźniej pamiętam nasz spacer wspólny seans w kinie i dopiero teraz naprawdę rozumiem naszą zadumę
piszę o tym prosto bez porównań i metafor bo zwyczajnie chciałbym być z Tobą
zapytać jak leci i podzielić się swoim życiem
to długie czekanie ta tęsknota to jednak nadzieja i trwanie dla Ciebie
już jesteś dyskretny deszcz do liści lgnie więc otworzymy parasol i pójdziemy w Warszawę
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość