wiersze

wierszyki

Paweł Soroka

Wtedy jest

wtedy jest

szelest trąb niewidzialnych

śpiew drzew na których ptaki

i bieg do parku pod gwiazdą

 

wtedy sypie śnieg

tworzy z ławki fotel

pośród plam fioletu

 

ławka jak karuzela się kręci

zbliża delikatnością nas dwoje

ławka jak łódź płynie

wypadamy poza burtę świadomości

gdzie dreszcz


sitemap