wiersze

wierszyki

Percy Bysshe Shelley

Filozofia mi³o¶ci

¬ród³a sp³ywaj± siê w rzece

A rzeki znów — w oceanie;

Niebo ma w swojej opiece

Wichrów radosne spl±tanie;

Oddzielnych przedmiotów rzesza

Bosk± decyzj± tajemn±

Spotyka siê, ³±czy, miesza —

A ty — nie z³±czysz siê ze mn±?

 

Spójrz, góry ca³uje s³oñce,

Fale brzeg bior± w objêcia;

Kwiat innym kwiatom na ³±ce

Nie sk±pi choæby dotkniêcia;

Niebo ku ziemi twarz zwraca,

Nów gwiazdom otwiera nawias:

Trwa czu³a ¿ywio³ów praca,

A ty — ty ust mi odmawiasz!

Prze³o¿y³
Stanis³aw Barañczak


sitemap