
|
Gdy kto¶ lampê roztrzaska, W ciemnym pyle ¶wiat³o jej kona; Gdy wiatr chmurê rozwieje, Ga¶nie têcza w niebie rozjarzona. Kiedy zerwie siê struna, W zapomnieniu ginie pie¶ñ zaczêta; Kiedy usta zamilkn±, S³ów najdro¿szych nikt ju¿ nie pamiêta.
Gasn± blaski i tony, Kiedy zniszczy³ los lampê i lutniê: Tak i w sercu nie zabrzmi ¯adna pie¶ñ, gdy puste i smutne, ¯adna pie¶ñ, tylko lament Jak ów wiatr, co w¶ród ruin przera¿a, Albo fale bij±ce W brzeg, ¿a³obne, po ¶mierci ¿eglarza.
Mi³o¶æ, gdy siê poczyna, Ka¿e gniazdo bezpieczne porzuciæ, W kruchym, s³abym zamieszkaæ — I utraciæ wszystko. Tak siê smucisz, O mi³o¶ci, tak p³aczesz! Czemu szczê¶cia swego strzec nie umiesz? Co najkruchsze — wybierasz Na ko³yskê, na dom swój, na trumnê.
Bêdziesz miotaæ siê w ¿alu, Niby kruki, które wiatr kolebie. I wyszydzi ciê rozum — Zimne s³oñce na grudniowym niebie. W twoim gnie¼dzie wysokim Ka¿de ¼d¼b³o w marny py³ siê przemieni. Bêdziesz naga, wy¶miana, Gdy spadaj± li¶cie w mrok jesieni. Prze³o¿y³ Zygmunt Kubiak
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ