
|
Idę za nią do migocącego księżyca do mostu przy długim nabrzeżu do dolin wspaniałych pożarów do kwiatów zwiędłych w zwierciadle miłości do ludzi wyjadających szalone minuty z zegara do rąk igrających w niebiańskich kieszeniach i do ciemnego pokoju obok zamku gdzie młode głosy śpiewają do księżyca Gdy wzejdzie słońce ona będzie mieszkać w niebie skropiona krwią wróbli owinięta w szaty rozkładu.
Lecz ja idę ku księżycowi i ona będzie tam w melodyjną noc w noc płonącego śmiechu płonącego jak ścieżka mego mózgu co przelewa swe ramię do jeziora księżyca. Przełożyła
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość