
|
Księżycu, pniesz się w niebo tak smutnymi kroki, Bez słów, bladością lica zdradzając jedynie Boleść! Jakże to — nawet więc w niebios wyżynie Ów łucznik czyha, strzałę dziurawiąc obłoki? Jeśli mogę — poznawszy sam, czym są wyroki Miłości — po objawach sądzić o przyczynie, Jeden z twej melancholii jasny wniosek płynie: Cierpisz, jak ja, z miłości, wędrowcze wysoki. Powiedz zatem, Księżycu, zdradźże, mój kompanie W krzywdzie — czy i tam, w górze, zwę miłość gorącą Brakiem rozumu? Czy i tam wierne kochanie Dumne piękności zawsze wzgardliwie odtrącą, Choćby je radowały hołdy i zaloty? Czy i w niebie niewdzięczność nosi miano cnoty? Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość