
|
Markizo, wiem, po mojej gêbie Spostrzegasz, i¿e latka lec±, Có¿, kiedy w moim wieku bêdziesz, Ty tak¿e powiêdniejesz nieco.
Czas, filut, o tym jeno marzy, I¿by psikusy p³ataæ liczne, Jak wyry³ zmarszczki na mej twarzy, Tak zwarzy liczko twoje ¶liczne.
Niezmienny planet bieg w przestworzach, Wszystkim wyznacza los jednako, Wiem, ¿e choæ dzisiaj wdziêczna, ho¿a, Jak ja i ty siê staniesz tak±.
A jednak ponoæ mam przymioty, Które ¶wiat zacnie dzi¶ ocenia, Nie nadto tedy dumam o tym, ¯e czas poczyni³ spustoszenia.
Gdy tak wysoko mnie wynie¶li, Z zapa³em ¶wiadcz±c powa¿anie, Powaby twe pochwal±, je¶li Podobne znajd± moje zdanie.
Markizo, pomy¶l tedy o tym, Gdy staro¶æ przestrach w tobie budzi, Proszê wiêc, nie sk±p mi pieszczoty, Skórom jest najgodniejszym z ludzi! Prze³o¿y³a
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ