
|
Je¶li w mych rysach, piêkna Pani, starego widzisz obraz czarta, wiedz, ¿e w sêdziwych lat przystani i ty nie bêdziesz wiêcej warta.
Czas wszelkim rzeczom naoko³o figliki nieraz p³ata du¿e i tak jak moje zmarszczy³ czo³o, i twoje kiedy¶ zwarzy ró¿e.
Tych samych planet korowody dni naszych ziemskich rz±dz± losem; i ja te¿ kiedy¶ by³em m³ody, i ty doczekasz moich wiosen.
A je¶li mówiæ mam o wdziêkach, to mój ja¶nieje tak± kras±, ¿e siê niczego ju¿ nie lêka i nawet z³ym siê oprze czasom.
Twój wdziêk jest dzi¶ przedmiotem chwa³y. Te, których widzieæ nie chcesz u mnie, i wtedy jeszcze bêd± trwa³y, gdy twój ju¿ dawno spocznie w trumnie.
I w³a¶nie one, móg³bym przysi±c, ocal± blaski lubych ¼renic — a ¶wiat za lat pochwali tysi±c, co mnie siê dzi¶ podoba ceniæ.
U nowych ras za wieków parê, gdzie wiem, ¿e pewien mir mnie spotka, twa piêkno¶æ tak± znajdzie miarê, jak± odmierzê ci w mych zwrotkach.
Wiêc pomy¶l nad tym, piêkna Pani — ¿e, choæ ciê lêkiem mrozi stary, wart, by mu serce z³o¿yæ w dani, gdy wedle mojej skrojon miary. Prze³o¿y³ W³odzimierz Lewik
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ