wiersze

wierszyki

Pierre de Ronsard

Amour et mars...

Czyli Mi³o¶æ, czy Wojna — równa to zgryzota:

Jedna walczy w dzieñ bia³y, drug± noc os³oni,

Ta na wrogów dobywa, ta — na gachów broni,

Ta milczkiem zamki ³amie, ta wywa¿a wrota.

 

Jedna grodu obroñców podstêpem omota,

Druga nieraz dom zacny do z³ego nak³oni,

Ta za piêkn± zdobycz±, ta za ³upem goni,

Z jednej straty siê rodz±, a z drugiej sromota.

 

Jedna sypia na ziemi- i drug± sen twardy

Nieraz zmorzy przed progiem, gdzie dozna³a wzgardy.

Jednej- woda ¼ródlana, drugiej- ³zy napojem.

 

Mars chadza sam — i Mi³o¶æ te¿ siê drugich strze¿e.

Kto dzielny, niechaj z dwojga sobie los wybierze:

Niechaj bêdzie kochankiem — albo mê¿nym wojem!

Prze³o¿y³a
Magdalena Wroncka


sitemap