wiersze

wierszyki

Pierre de Ronsard

Do Marii II

Mario, wstawaj! Zbud¼ siê z gnu¶nego u¶pienia.

Oto ku niebu skowronek ju¿ niefrasobliwy

Uniós³ siê, wdziêcznie dzwoni±c, i s³owiczek tkliwy,

Skryty w g±szczu, mi³osne swe rozpocz±³ pienia.

 

Wstawaj, chod¼ witaæ trawkê strojn± w ro¶ne dziwy,

Twe piêkne ró¿e, dumne w¶ród p±ków brzmienia,

I nadobne go¼dziki, którym ze strumienia

Przynios³a¶ na odwieczerz wody dobrotliwej.

 

Mario, przed spoczynkiem przysiêga³a¶ wczora,

¯e ni¿ miê, rychlej ciebie zobaczy Aurora

Czujn± — lecz ciê zaranny sen, dziewom uroczy,

 

W niemocy s³odkiej trzyma z zawartymi oczy.

Niech¿e je uca³ujê i tw± pier¶ ró¿an±,

Po stokroæ — aby wstawaæ nauczyæ ciê rano.

Prze³o¿y³
Micha³ Gabriel Karski


sitemap