
|
Mario, wstawaj! Zbud¼ siê z gnu¶nego u¶pienia. Oto ku niebu skowronek ju¿ niefrasobliwy Uniós³ siê, wdziêcznie dzwoni±c, i s³owiczek tkliwy, Skryty w g±szczu, mi³osne swe rozpocz±³ pienia.
Wstawaj, chod¼ witaæ trawkê strojn± w ro¶ne dziwy, Twe piêkne ró¿e, dumne w¶ród p±ków brzmienia, I nadobne go¼dziki, którym ze strumienia Przynios³a¶ na odwieczerz wody dobrotliwej.
Mario, przed spoczynkiem przysiêga³a¶ wczora, ¯e ni¿ miê, rychlej ciebie zobaczy Aurora Czujn± — lecz ciê zaranny sen, dziewom uroczy,
W niemocy s³odkiej trzyma z zawartymi oczy. Niech¿e je uca³ujê i tw± pier¶ ró¿an±, Po stokroæ — aby wstawaæ nauczyæ ciê rano. Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ