
|
Na co mi moje wiersze, na co d¼wiêczne lutnie, Skoro noc i dzieñ zmieniam obyczaj i mowê, By durnie kochaæ jedn± piêkn± bia³og³owê? O jak¿e mi³o¶æ cierpieæ ka¿e nam okrutnie!
W sercu mym ¿al, p³acz, bole¶æ zwodz± z sob± k³ótnie, Nad tysi±cem sonetów ³amiê sobie g³owê — I nie jestem kochany: gachy coraz nowe Zajmuj± miejsce moje, a ja milczê smutnie.
Pe³na side³ jest pani mej mi³osna sztuka: Mnie zaledwie podbi³a, innego ju¿ szuka. Gdym ku niej p³on±³, ¿ar jej zdawa³ siê ustawaæ,
A¿ kiedym sam siê wyda³ mniej rozmi³owanym, P³onie znów ku mnie. Trzeba, ¿eby byæ kochanym, Kochaæ ma³o, przyrzekaæ wiele — i udawaæ. Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ