
|
Zjawiłeś mi, Amorze, cudo niespodziane, Trzy siostry szukające nad wodą wytchnienia, Które rosły mi w zmierzchu letniego promienia, Jak rosną na jabłoni trzy jabłuszka rane.
Wszystkie trzy w swej urodzie były niezrównane, Ale najmłodsza była najgładsza z wejrzenia I zdawała się kwiatem na brzegu strumienia, Który w toni przegląda swe krasy rumiane.
To w mym duchu najstarszą podobałem sobie, To wybierałem średnią, to zaś razem obie; A zawsze przy najmłodszej myśli moje były.
I jąłem prosić słońca, by się zatrzymało, Bo jeszcze by mym oczom trzech lat było mało Widoku tych trzech słońc, co miłość mą nieciły. Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość