
|
Ciemiêga u mnie ten i g³upi, Co siê na mi³o¶æ znêci, Bo mi³o¶æ tego g³adziej ³upi, Który jej ufa ¶wiêciej. Kto z ogniem igra, a¿ siê sparzy; Z mi³o¶ci rzadko zysk siê darzy, A za to co dzieñ strata. Niechaj¿e, kto na g³owê chory, Z jejmo¶ci± t± siê brata, Ja tam nie skory.
Mnie tam kochanka nie posiêdzie, Póki jej sam nie trzymam, Uciechy ze mnie mieæ nie bêdzie, Dopóki ja z niej nie mam. Regu³y jednej w ka¿dej dobie Strzegê: jak ty mnie, tak ja tobie. Ob³udna-li, to znajdzie I zazna ob³udnika we mnie; Prost± miê drog± zajdzie, To ja wzajemnie.
Nigdym weso³o tak nie igra³, Jak gdym kochankê straci³: J± przegrywaj±c, siebiem wygra³, Na czystom siê wzbogaci³. Gubiæ siê sam — nie zysk, lecz strata, Lecz gubiæ to, co ciê ugniata, W tern chyba dojrzysz zysku; A jam za ciê¿kie utrapienie Znosi³, ¿yj±c w ucisku Niezas³u¿enie.
Jam ca³ym sercem przylgn±³ do niej, Odda³ me cia³o, ducha; A ona teraz precz miê goni I do innego grucha. Kto daje wiêcej, ni¿ ma w domu I sobie sprzyja mniej ni¿ komu, Samochc±c licho licho kusi; Bo go nie wesprze nikt sam przez siê, I tym siê karmiæ musi, Co z wiatrem wessie.
Rozbrat dzi¶ biorê z ni± na wsze dni, A bodajbym wzi±³ prêdzej! Bom z gliny znalaz³ j± po¶ledniej, Fa³szyw± z sercem jêdzy, Jadem sycon± w swej s³odyczy. Licha jej mi³o¶æ przewodniczy I po manowcach gania, Bo ku lichemu zwraca chêci; Co warte za¶ kochania, To jej nie nêci.
Wiem to, ¿e wiernej przyjació³ce Cz³ek byæ powinien wierny; Lecz kto by z ni± chcia³ wytrwaæ w spó³ce, Koniec by mia³ mizerny. Mê¿czyzna zdradza — to wie za co; Rad bêdê wiêc, gdy jej odp³ac±, I ów kochanek ¶wie¿y Pierwszy j± zdradziæ siê postara, Tak bowiem hañbê sw± ubie¿y A j± pokara. Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ