
|
Ktokolwiek z was, na ucztę którzy przychodzicie, Nie zechce mi w ofierze żadnych wierszy złożyć, Niech jego własna żona lub własna kochanka Rywala całkiem zmęczy swymi pieszczotami, A on sam niech samotnie przepędzi noc długą Miotany podnieceniem z miłosnego ziela. Przełożył Jerzy Ciechanowicz
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość