
|
Maski! Maski! Niech Eros o¶lepnie! Kto wytrzyma jego wzrok promienny: kiedy jak przesilenie letnie przerywa prolog wiosenny.
Jak znienacka w¶ród zwyk³ej rozmowy co¶ siê zmienia, powa¿nieje... Co¶ krzyczy... I on nagle rzuca lêk tajemniczy jak ¶wi±tyni wnêtrze na ich g³owy.
O, zgubieni, zgubieni niespodzianie, Bosko¶æ chwyta w gwa³towne ramiona. Los siê rodzi, dawne ¿ycie kona. A w g³êbi ¼ród³a ³kanie. Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ