wiersze

wierszyki

Rainer Maria Rilke

Eros

Maski! Maski! Niech Eros o¶lepnie!

Kto wytrzyma jego wzrok promienny:

kiedy jak przesilenie letnie

przerywa prolog wiosenny.

 

Jak znienacka w¶ród zwyk³ej rozmowy

co¶ siê zmienia, powa¿nieje... Co¶ krzyczy...

I on nagle rzuca lêk tajemniczy

jak ¶wi±tyni wnêtrze na ich g³owy.

 

O, zgubieni, zgubieni niespodzianie,

Bosko¶æ chwyta w gwa³towne ramiona.

Los siê rodzi, dawne ¿ycie kona.

A w g³êbi ¼ród³a ³kanie.

Prze³o¿y³
Mieczys³aw Jastrun


sitemap